Wpis do Rejestru Instytucji Szkoleniowych (RIS) 2.16/00064/2023
Zastanawiałeś się kiedyś – po co się martwisz? Bo martwić się jest wygodnie – powinna brzmieć odpowiedź. Jeśli masz problemy, zyskujesz od razu usprawiedliwienie dla nic nierobienia, niepodejmowania wyzwań, gorszej jakości swojej pracy, błędów czy niedotrzymywania słowa. Jesteś przecież zmartwiony, zestresowany i nie możesz się skoncentrować, bo nad twoją głową wiszą czarne chmury. Martwienie się na zapas i przewidywanie najgorszego chroni też samoocenę, bo kiedy coś się nie uda, zawsze możesz powiedzieć – „wiedziałem, że tak będzie”.
Zamartwianie jak palenie papierosów
Zamartwianie się może stać się nałogiem jak palenie papierosów…
Dlatego tak trudno się go pozbyć. Tkwienie w stresujących sytuacjach i długie rozmyślanie na ich temat powoduje obniżenie nastroju, stany lękowe, utrudnia racjonalne myślenie i działanie, a poważniejszych przypadkach może spowodować zaburzenia nerwicowe czy depresję. Chroniczny stres zaburza niemal wszystkie procesy fizjologiczne organizmu i prowadzi do chorób układu krążenia, zaburzeń metabolizmu i trawienia, alergii czy cukrzycy. Ci co nie potrafią, poradzić sobie z chronicznym zamartwianiem się, umierają młodo.
Tylko jedna sprawa w jednej chwili
Zapewne znasz te uczucie przytłoczenia, kiedy uświadamiasz sobie, ile rzeczy masz do zrobienia – wszystkie pilne i ważne, żadna nie może czekać. Zaczynasz martwić się, że nie zdążysz ze wszystkim, że zrobisz błędy, bo musisz się spieszyć, że nie jesteś w stanie tego wszystkiego spamiętać, że jest tych spraw za dużo, nie dajesz już rady. Niestety, sam sobie fundujesz stresującą sytuację, jeśli próbujesz robić kilka rzeczy naraz – bo zazwyczaj nie robisz nic dokładnie ani do końca. Nasz umysł jest w stanie skupić się tylko na jednej rzeczy w jednym czasie.
Kilka porad Dominiki Lebda – psycholożki:
1. Zawsze zapisuj to, co masz do zrobienia danego dnia – najlepiej wieczorem, dnia poprzedniego lub rano
2. Nigdy nie planuj więcej niż 50 % dnia – zostaw sobie czas na rzeczy nieplanowane
3. Realizuj plan, zaczynając od rzeczy priorytetowych i najtrudniejszych
4. Kiedy wykonujesz planowane zadanie, wycisz telefon, wyłącz maila i social media – niech nic cię nie rozprasza
5. Pamiętaj, tylko jedna sprawa w danej chwili
Nie trać zdrowego rozsądku
Niemal każdy z nas znalazł się kiedyś w takiej sytuacji, która groziła dotkliwymi konsekwencjami, bólem, strachem. Kiedy zaczynamy się zamartwiać, skupiamy się na swoich myślach i wewnętrznych monologach. Które często oparte są na emocjach i niewiele mają wspólnego z rzeczywistością i faktami.
Kolejne porady od Dominiki Lebda – psycholożki:
2. Postaraj się, żeby to były realne konsekwencje.
3. Przygotuj się, psychicznie na przyjęcie konsekwencji tego zdarzenia, jeśli będzie trzeba. Nie próbuj zaprzeczać i walczyć z doświadczeniem, po prostu zaakceptuj fakty, pogódź się z tym, co się wydarzyło.
4. Teraz zacznij działać i spokojnie, wychodząc od najgorszego, ratuj to, co się da, czyli zastanów się, czy i co możesz zrobić, żeby mieć miękkie lądowanie.
Nie ma ludzi idealnych
Nie ma człowieka na Ziemi, który nie popełnił w życiu błędu. Niepowodzenia wzbogacają nasze doświadczenia i rozwój, więc nie w tym problem, że się mylimy. Trudność z porażkami polegają na tym, że wchodzimy w takich sytuacjach w rolę ofiary i nie potrafimy się na nich uczyć. Reagujemy żalem, rozczarowaniem, szukaniem winnych i wpędzamy się w poczucie winy. Kiedy coś ci się nie uda, zadaj sobie pytania?
· Czego uczy mnie ta sytuacja ?
· Jaki jest sens tego co mi się przytrafiło?
· Czego potrzebuje, by się z tym pogodzić?
A potem zastanów się, co byś powiedział swojemu młodszemu ja, jakich rad byś udzielił, by mniej się martwić i być szczęśliwszym?

